Powered By Blogger

piątek, 17 października 2025

 

Kronika wojenna 1945 z Dusznik-Zdroju – pamięć ukryta w murach klasztoru, historia, która przemawia ciszą...

Ostatnio w moje ręce trafiła niezwykła książka – „Kronika Wojenna. Oficjalne raporty z wydarzeń w Dusznikach-Zdroju od stycznia do października 1945”, wydana przez Fundację im. Paula Denglera. Już sam tytuł brzmi poważnie, ale kiedy otworzy się pierwsze strony, ma się wrażenie, że obcuje się z czymś więcej niż tylko z dokumentem historycznym.

To zapis końca wojny widzianej z perspektywy małego dolnośląskiego uzdrowiska. Duszniki-Zdrój w 1945 roku stają się sceną przełomu – kończy się jedna epoka, a zaczyna druga. Z raportów, notatek i meldunków wyłania się obraz codzienności w cieniu wielkich wydarzeń. Nie są to suche dane – czuć w nich emocje, niepewność, strach, ale też nadzieję.

Na okładce książki widnieje czarno-białe zdjęcie: żołnierz, kobieta i duchowny na tle miasta. Ich spojrzenia są spokojne, a jednocześnie mówią wszystko o tamtym czasie – o zmęczeniu wojną i o kruchości normalności.

„Kronika Wojenna” to pozycja dla tych, którzy chcą zrozumieć historię nie przez pryzmat frontów i bitew, ale przez losy zwykłych ludzi. Dla tych, którzy wierzą, że pamięć lokalna ma ogromne znaczenie i że wielka historia zawsze zaczyna się od małych miejsc.

Dla mnie lektura tej książki była podróżą w czasie – do świata, który dopiero próbował podnieść się z wojennego chaosu. Zapiski z 1945 roku pokazują, że nawet w najmroczniejszych chwilach człowiek potrafi zachować człowieczeństwo.

Duszniki-Zdrój, spokojne dziś uzdrowisko położone w sercu Kotliny Kłodzkiej, w 1945 roku przeżywało dramatyczne chwile. Wybuchy, chaos i strach towarzyszyły ostatnim dniom wojny, gdy przez miasto przetaczały się oddziały niemieckie i radzieckie. Właśnie z tamtego czasu pochodzi niezwykły dokument – „Kronika wojenna 1945 z Dusznik-Zdroju”, który przez dziesięciolecia spoczywał w ciszy klasztornych archiwów.

Odkrycie, które poruszyło miasto

Kronika została odnaleziona przypadkiem w klasztorze franciszkanów w Dusznikach-Zdroju przez ojca Jarosława Zatokę. Wśród pożółkłych kartek, notatek i urzędowych meldunków odkryto zapis codzienności ludzi, którzy znaleźli się w oku wojennego cyklonu. Dziś dokument ten opracował i udostępnił historyk Sobiesław Nowotny, a wydaniem zajęła się Fundacja im. Paula Denglera – instytucja znana z przywracania pamięci o przeszłości Dolnego Śląska.

To nie jest kolejna książka o wojnie – to zapis wydarzeń widzianych oczami mieszkańców małego uzdrowiska. Dzięki temu historia nabiera lokalnych barw: wojenna zawierucha przestaje być odległym frontem, a staje się czymś, co rozgrywało się tuż obok nas – w pijalni, na moście, w willi sanatoryjnej.

Miasto w cieniu wojny

W 1945 roku Duszniki-Zdrój były jeszcze częścią Niemiec (Bad Reinerz). W ostatnich miesiącach wojny przez miasto przetaczały się kolumny uchodźców, rannych i żołnierzy. Gdy front dotarł w okolice Kłodzka, wielu mieszkańców próbowało uciekać, inni – ukrywali się w piwnicach i klasztorach.
Kronika opisuje dramatyczne sceny, które do dziś brzmią poruszająco. Jednym z najbardziej wstrząsających epizodów jest wybuch amunicji w Pijalni Zdrojowej 10 maja 1945 roku, który spowodował ogromne zniszczenia i ofiary wśród cywilów. Z relacji wynika, że huk eksplozji był słyszany aż w Polanicy, a z uzdrowiskowych budynków pozostały jedynie wypalone szkielety.

Z kart kroniki wyłania się obraz miasta sparaliżowanego strachem, ale też ludzi, którzy – mimo wszystko – próbowali zachować człowieczeństwo. Są tu wzmianki o zakonnicach niosących pomoc rannym, o rodzinach, które dzieliły się resztkami jedzenia, i o pierwszych polskich urzędnikach, którzy przybyli, by przejąć administrację nad miastem.

Książka, która oddaje głos przeszłości

Publikacja „Kronika wojenna 1945 z Dusznik-Zdroju” ma formę obszernego opracowania historycznego. Zawiera oryginalne zapisy z 1945 roku, raporty składane do burmistrza miasta, listy, notatki urzędowe i komentarze badacza. Całość uzupełniają archiwalne fotografie z lat 1942–1945 oraz plan miasta z zaznaczonymi obiektami, które odegrały rolę w tamtych wydarzeniach.

Książka ukazała się nakładem Fundacji im. Paula Denglera, w opracowaniu Sobiesława Nowotnego, i jest dostępna w formacie B5, z miękką okładką. Choć to publikacja źródłowa, została przygotowana w sposób przystępny – z myślą nie tylko o zawodowych historykach, lecz także o mieszkańcach regionu i wszystkich zainteresowanych losami Dolnego Śląska po 1945 roku.

Pamięć, która buduje tożsamość

Odkrycie kroniki to coś więcej niż tylko wydarzenie naukowe. To przypomnienie, że historia składa się z ludzkich emocji – strachu, nadziei, przetrwania. Dzięki takim źródłom Duszniki-Zdrój zyskują pełniejszy obraz swojej przeszłości: nie tylko jako uzdrowisko Chopina i turystów, ale też jako miejsce, które przeszło przez wojnę, zniszczenie i odrodzenie.

„Kronika wojenna 1945 z Dusznik-Zdroju” to książka, która nie moralizuje, nie osądza. Po prostu pozwala mówić świadkom tamtego czasu.
I to właśnie sprawia, że warto po nią sięgnąć – bo historia, której się słucha, staje się historią, którą się pamięta.

Jeśli interesujesz się historią Dolnego Śląska, II wojną światową lub po prostu lubisz autentyczne świadectwa tamtych czasów – ta książka zasługuje na Twoją półkę.


Gdzie można zdobyć Kronikę / jak ją zobaczyć

  • Można zamówić wydawnictwo przez Fundację im. Paula Denglera, która prowadzi przedsprzedaż.

  • Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdrój publikuje online fragmenty Kroniki („Kronika uzdrowiska Duszniki-Zdrój …”), w cyklach miesięcznych/quartalnych opisujących styczeń-wrzesień 1945.


Ja dowiedziałem się o książce podczas oglądania jednego z odcinków autorskiego kanału na YouTube - History Story prowadzonego, przez Pana Łukasza Kazka.   

🥾🚶🏼🏔🏕🌄 ,,Do zobaczenia na szlaku ! - Szlak woła'' 🥾🚶🏼🏔🏕🌄


Książka  na zdjęciu pochodzi z księgozbioru autora bloga


 


                                                                                                                                                         PREZES




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz