Powered By Blogger

środa, 11 kwietnia 2018

Atak po przerwie...

Siemka długo nie pisałem bo jakoś nie mogłem się zebrać. Od ostatniego wpisu dużo się działo trochę zmian trochę nowej pracy jak to na wiosnę. Niestety początek tego tygodnia nie zaczął się dobrze w poniedziałek już się słabo czułem. Chciało mi się spać i ciągle byłem zmęczony, wtorek podobnie w pracy ogień. Jak wróciłem do domu we wtorek po pracy to tak mnie siekło, że masakra nawet się nie spodziewałem czegoś takiego. Siadłem na łóżko i momentalny beton i urwany film. Nawet nie wiem kiedy żona mnie położyła do łóżka. Jak się obudziłem to kompletne zero mocy straszny ból głowy. Tylko sobie pomyślałem - miałeś atak. Do końca dnia jakoś się przemęczyłem. Dzisiaj ledwo też przez pół dnia, ale jakoś dałem radę. Nie wiem tylko co spowodowało atak. Mam już termin do neurochirurga i na EEG. więc zobaczymy jak to będzie. Tymczasem trzymajcie się ciepło pozdrawiam Was.




                                                                                                                                                     PREZES

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz