Już kilka razy podchodziłem do tego, aby napisać kolejny post. Niestety zawsze coś wypadało, było coś ważniejszego. Dużo się działo nie mogłem nawet sobie tego wszystkiego logicznie poukładać. Oczywiście nie mogło się obyć bez problemów zdrowotnych. W niedzielę dostałem dziwnych drgawek jeszcze takich nie miałem nogi i ręce tak mi drgały jak by zaraz same miały chodzić, we wtorek miałem powtórkę i oczywiście atak w środę rano poszedłem do lekarza i dostałem zwolnienie na dwa tygodnie. Wieczorem znów miałem kolejny atak. Zastanawiam się co może być ich przyczyną ? W 60 % obstawiam stres i przemęczenie. Kolejny atak to kolejne osłabienie organizmu. Moją żona mówi mi, żebym się nie przejmował tym bo nie mam wpływu na to co się dzieje, ale to i tak dobija gdzieś tam w podświadomości. Chyba nigdy się z tym nie pogodzę, bo gdy się ma kolejny atak to zawsze wszystko wraca - będzie już tak zawsze. Śmiało mogę się podpisać pod cytatem, który jest w tytule postu. Są dni w których się śmieje, korzystam z życia o wszystkim się zapomina, a nagle wszystko się zmienia i się odwraca w drugą stronę - zaczynasz się martwić przejmować nie raz polecą też łzy. I tak trwa taka wewnętrzna walka samym z sobą. ,,W życiu nie chodzi o posiadanie samych dobrych kart, lecz o umiejętne granie tymi, które już masz''. ,,Niektórzy ludzie nie są lojalni wobec ciebie, tylko wobec własnych potrzeb związanych z tobą. Wraz ze zmianą ich potrzeb, zmienia się także ich lojalność''. Kiedyś jak by ktoś mi powiedział takie słowa to bym, powiedział, że to jest żart. A teraz śmiało bym przyznał rację. Można powiedzieć, że życie nas zmusza do tego, aby ,,umieć grać kartami, które się posiada'' i z czasem każdy to opanuje, ale z tymi ludźmi to już bywa różnie. Zawsze byłem pewny, że zachowanie i postępowanie innych ludzi nie ma wpływu na innych - dopóki sam się o tym nie przekonałem. Jeżeli z kimś się przebywa zbyt długo. Widzi i jednocześnie odczuwa zachowanie tej osoby to z biegiem czasu sam się zaczniesz tak zachowywać. Nie ma ludzi odpornych na zewnętrzne wpływy. Nawet jeśli się myśli, że nic nas nie ruszy to wcale tak nie jest. Kiedyś przychodzi taki moment, że nawet najwięksi ,,twardziele'' pękają nie mu ludzi odpornych chyba, że ktoś nie ma żadnych uczuć po prostu zamiast serca ma kamień. Jednak przysłowie ,, Z kim się przystajesz takim się stajesz''. Jest prawdziwe. Dlatego jeżeli jest się w takiej sytuacji, to trzeba z tym walczyć. Bo jeżeli ktoś cię ,,niszczy'' to z pewnością sam zaczniesz się tak zachowywać po jakimś czasie tak jak twój ,,niszczyciel'' i sam zaczniesz przekładać swoje zachowanie na innych ludzi. I nawet najwięksi pewniacy mogą się zdziwić jak pękną w pewnym momencie i nawet nie zauważą, jak zaczną się zachowywać tak samo jak ich ,,oprawcy''. Każdy dzień jest walką dlatego tak walczmy, abyśmy byli dumni z naszej walki i nie zaznawali smaku gorzkiej przegranej...
PREZES

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz