Powered By Blogger

środa, 21 sierpnia 2019

Szara rzeczywistość...

Urlop, urlop, i po urlopie. Nastała szara rzeczywistość, od poniedziałku już pracuję. Na szczęście nie mam dużych zaległości. Urlop minął bardzo szybko i fajnie, samopoczucie było dobre, razem z żoną wykorzystywaliśmy nasz wyjazd jak tylko się dało. Całą trasę z Lubska do Szczecina zaplanowałem szlakiem Turystycznym. Pojechaliśmy sobie spokojnie bez pośpiechu. Niestety z 7 czy 8 zaplanowanych znaczków zdobyliśmy tylko 3 ponieważ we wszystkich miejscach się pokończyły. Cała relacja wyjazdu będzie w osobnym poście mm nadzieję, że szybko. Teraz jeszcze walczę z remontem dzisiaj udało już się przykręcić pierwszą płytę na suficie w salonie - nawet nie wiecie jak bardzo z tego się cieszę. Jutro przerwa od remontu więc myślę, że na weekend skończę cały sufit i będę się mógł wziąć za ściany. Widzicie remont mi teraz zabiera dużo czasu więc, ciężko pogodzić mi bloga i inne sprawy, ale jakoś się pomału udaje może nie jest tak jak bym chciał, ale zawsze mogło być gorzej. Kto jest przed urlopem to życzę miłego urlopu,a kto tak jak ja wrócił do ,,szarej rzeczywistości'' dobrego wdrożenia się w pracę i inne obowiązki...



PREZES   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz