Powered By Blogger

środa, 17 marca 2021

Powrót...

Pierwszy raz nie wiem co napisać. Nie wiem czy to wynika, z tego że dawno nic nie pisałem czy z tego, że wiele się działo. Co prawda przymierzałem się do wpisu od dawna, ale jakoś nie dałem rady. Sytuacja z dziadkiem żony, o której pisałem 5 października, spowodowała, że tak wszystko się potoczyło. Sam stan zdrowia dziadka też bardzo szybko postępował w złym kierunku, co wymagało wiele zmian od nas. Tyle co udało się nam się skończyć remont mieliśmy się urządzać, a tu przyszła nagła wyprowadzka na wioskę do dziadka. Nawet nie zdążyliśmy się dobrze wypakować a tu przyszło pakować się z powrotem, no cóż nie mieliśmy tak naprawdę innego wyjścia. Jak pisałem wcześniej opieka nad osobą straszą, która jest schorowana nie jest łatwa. Na początku były potknięcia, problem a pamięcią, i tak trzeba było nauczyć się z nową rzeczywistością. To tak zacznę powrót małym, krokami który powinien nabrać tempa...




PREZES


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz