PREZES
niedziela, 29 grudnia 2019
środa, 4 grudnia 2019
Czas na zmiany po burzliwych wydarzeniach...
Legenda mapy ;
Wreszcie nadszedł czas na zapowiadany od dawna post z relacją z Wrocławia i Szczecina. Po naszych ciężkich przeżyciach w lipcu postanowiliśmy z żoną, że sobie to jakoś wszystko ,,odbijemy'' i pojedziemy na urlop, z którego naprawdę skorzystamy. Na początku sierpnia pojechaliśmy na weekend do Wrocławia. Nie był to jednak wyjazd typowo turystyczny – jego cel był zupełnie inny. Co nie przeszkadzało też znaleźć chwili na to, aby po spacerować po Wrocławiu i podziwiać piękne uroki tego miasta. Nawet udało się zwiedzić Panoramę Racławicką. Bilet do Panoramy Racławickiej kosztował 30 PLN za osobę. Przyznam szczerze, że dużo, ale nie darował bym sobie jak byśmy z żoną jej nie zobaczyli. Cały widok rekompensuje wydaną kwotę niesamowity efekt i miejsce. Po wyjściu powiedziałem do żony, że jednak warto było zobaczyć kolejny ,,kawałek’’ Polskiej historii. Bilet kupiony do Panoramy Racławickiej umożliwia również wejście do Muzeum Narodowego, Muzeum Etnograficznego i Pawilonu Czterech Kopuł. Dzięki czemu musieliśmy wrócić do Wrocławia w późniejszym czasie, ale o tym może później.
Głównym celem naszego urlopu był Szczecin. Dlaczego, akurat to miasto i północno-zachodni region Polski a nie jak zawsze Dolny Śląsk? Ponieważ moja żona nigdy nie była w Szczecinie, a jest to ciekawe miasto z wieloma ukrytymi walorami i ciekawymi miejscami. Poza tym Szczecin od dawna był na mojej ,,turystycznej’’ mapie do odwiedzenia. Żyjemy w takich czasach, gdzie ekonomia i dobry plan, może pomóc nam lepiej żyć w pewnym sensie i niejako pomóc. W turystyce moim zdaniem dobry plan i sprawy ekonomiczne są nieodzowne. Planowanie zawsze było ważne w moim życiu i sprawdziło się nie raz. Wyjazd na nasze wakacje też był zaplanowany jak i trasa dojazdowa do celu. Głównym czynnikiem trasy były Znaczki Turystyczne, ale też nie chciałem, aby to była sucha trasa z celu A do B. Zdobycie znaczków nie było takie owocne jak planowałem ponieważ w miejscach, które zwiedzaliśmy zostały wykupione – no cóż tak czasami bywa ;). Ze Znaczkami się nie udało, ale z pocztówkami już tak – kolekcja bardzo się powiększyła o nowe ,,okazy’’ – pozycje. . Nawiązując jeszcze do planowania i ekonomi to nasz kraj – władze miast tez już wychodzą na przeciw takim osobom i ułatwiają zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc.
W Szczecinie kupiliśmy Szczecińską Kartę Turystyczną (https://www.szczecin.eu/odwiedz_szczecin/karta_turystyczna), dzięki której mogliśmy zwiedzać muzea w niższej cenie lub korzystać za darmo z komunikacji miejskiej. Cena takiej karty w zależności od godzin korzystania to 24-godzinną (za 15zł) lub 72-godzinną (za 25zł). Będąc we Wrocławiu również skorzystaliśmy z takiej okazji. (https://visitwroclaw.eu/wroclaw-tourist-card). Ceny Wrocławskiej Karty to 60 zł lub 40 zł za 48 godzinną i 90 zł lub 60 zł za 72 godzinną. Fajna sprawa dzięki której podróżowanie jest łatwiejsze i tańsze we Wrocławiu też jest możliwość korzystania z darmowej komunikacji miejskiej po dopłaceniu do kart 12-stu zł. Najgorszymi momentami było to jak się jechało autobusem lub tramwajem a widziało się ładna kamienicę, tablicę, czy pomnik a nie było możliwości powrotu do tego miejsca lub zrobienia zdjęcia. No cóż nie można mieć wszystkiego. Moim zdaniem, którego nie chcę nikomu narzucać to Wrocław i Szczecin są do siebie bardzo podobne. Oczywiście, ze wszystkich wyjazdów mamy dużo zdjęć, które uwieczniły naszą, życiową historię, oraz wspomnienia…
Podobieństwa pomiędzy Wrocławiem a Szczecinem ;
Te dwa największe polskie miasta położone nad Odrą łączy nie tylko podobna historia, ale również wyjątkowy klimat i architektura - historyczna zabudowa, ciekawe zdobienia budynków, drzwi, balkonów czy fasad. I chodzi nie tylko o historyczną zabudowę. Jedna z Wrocławskich kamienic jest bardzo podobna do budynku Filharmonii Szczecińskiej - co w Internecie odbiło się dużym echem. Wrocław i Szczecin łączy jeszcze SIEĆ ZIEM ZACHODNICH I PÓŁNOCNYCH - jest to program współpracy pięciu ośrodków badawczych: wrocławskiego Ośrodka "Pamięć i Przyszłość", poznańskiego Instytutu Zachodniego, opolskiego Instytutu Śląskiego, olsztyńskiego Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego oraz szczecińskiego Centrum Dialogu Przełomy. Przedmiotem badań wszystkich wyżej wymienionych są dzieje ziem zachodnich, przyłączonych do Polski po 1945 roku. O tym będzie też w następnych postach...
Informację dotyczące Panoramy Racławickiej ;
W Szczecinie kupiliśmy Szczecińską Kartę Turystyczną (https://www.szczecin.eu/odwiedz_szczecin/karta_turystyczna), dzięki której mogliśmy zwiedzać muzea w niższej cenie lub korzystać za darmo z komunikacji miejskiej. Cena takiej karty w zależności od godzin korzystania to 24-godzinną (za 15zł) lub 72-godzinną (za 25zł). Będąc we Wrocławiu również skorzystaliśmy z takiej okazji. (https://visitwroclaw.eu/wroclaw-tourist-card). Ceny Wrocławskiej Karty to 60 zł lub 40 zł za 48 godzinną i 90 zł lub 60 zł za 72 godzinną. Fajna sprawa dzięki której podróżowanie jest łatwiejsze i tańsze we Wrocławiu też jest możliwość korzystania z darmowej komunikacji miejskiej po dopłaceniu do kart 12-stu zł. Najgorszymi momentami było to jak się jechało autobusem lub tramwajem a widziało się ładna kamienicę, tablicę, czy pomnik a nie było możliwości powrotu do tego miejsca lub zrobienia zdjęcia. No cóż nie można mieć wszystkiego. Moim zdaniem, którego nie chcę nikomu narzucać to Wrocław i Szczecin są do siebie bardzo podobne. Oczywiście, ze wszystkich wyjazdów mamy dużo zdjęć, które uwieczniły naszą, życiową historię, oraz wspomnienia…
Podobieństwa pomiędzy Wrocławiem a Szczecinem ;
Jest głównym miastem aglomeracji
wrocławskiej, a także największym miastem leżącym na Ziemiach Odzyskanych.
Czwarte pod względem liczby ludności miasto w Polsce – 641 607
mieszkańców[3], piąte pod względem powierzchni – 292,82 km².
Miasto było stolicą księstwa wrocławskiego, siedzibą władz pruskiej prowincji Śląsk i rejencji wrocławskiej. Od 28 czerwca 1946 stolica województwa wrocławskiego. Od 1 stycznia 1999 stolica województwa dolnośląskiego, należy do Unii Metropolii Polskich i Eurocities.
W czasie II wojny światowej we Wrocławiu
znajdowała się filia obozu koncentracyjnego Groß-Rosen. W roku 1941 we
Wrocławiu powstała polska organizacja konspiracyjna o nazwie Olimp. 25
sierpnia 1944 r. miasto zostało ogłoszone twierdzą (niem. Festung Breslau) i
otrzymało rozkaz bronienia się do ostatniego żołnierza. 19 stycznia 1945, na
rozkaz gauleitera Śląska Karla Hankego, dokonano przymusowej pieszej
ewakuacji większości pozostałej w mieście ludności cywilnej. 13 lutego Armia
Czerwona rozpoczęła oblężenie Wrocławia. 8 marca dowództwo Festung Breslau
przejął Hermann Niehoff, a jego poprzednik, Hans von Ahlfen, opuścił miasto
samolotem dwa dni później. 16 marca robotnicy przymusowi rozpoczęli
wyburzanie kamienic i budowę lotniska w miejscu obecnego placu
Grunwaldzkiego. W nocy 1/2 kwietnia 750 samolotów radzieckich rozpoczęło
masowe bombardowania Wrocławia. Na miasto zrzucane były bomby burzące i
zapalające. Wrocław poddał się dopiero 6 maja, cztery dni po Berlinie. W
godzinach wieczornych, w willi Colonia przy dzisiejszej ul. Rapackiego 14,
gen. Hermann Niehoff i gen. Władimir Głuzdowski podpisali akt kapitulacji
Wrocławia. W wyniku walk między Armią Czerwoną i Wehrmachtem uszkodzeniu lub
całkowitemu zniszczeniu uległo około 70% zabudowy miasta.
2 sierpnia 1945 r. na konferencji poczdamskiej zapadła decyzja o przekazaniu Polsce Śląska wraz z Wrocławiem, zaś ludność niemiecką, która nie opuściła miasta przed oblężeniem Wrocławia, przesiedlono do radzieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Do Wrocławia zaczęła napływać ludność polska, głównie z centralnej Polski (Kielecczyzna, Łódzkie) i Wielkopolski oraz wysiedleni mieszkańcy Kresów Wschodnich przedwojennej Polski, głównie ze Lwowa i okolic oraz z Wileńszczyzny. |
Historyczna stolica Księstwa
Pomorskiego; później w granicach Prus i Niemiec, od 1945 roku należy do Polski
(tym samym stanowi część tzw. Ziem Odzyskanych). Szczecin jest trzecim pod
względem zajmowanej powierzchni (300,55 km² z czego prawie 24% zajmują grunty
pod wodami) i siódmym pod względem liczby ludności miastem Polski[8]. Centrum
aglomeracji szczecińskiej (jednej z 8 polskich metropolii według ESPON).
Według danych GUS z 31 grudnia 2017 roku miasto liczyło 403 883 mieszkańców.
15 października 1939 utworzone
zostało tzw. Wielkie Miasto Szczecin, istniejące do zakończenia wojny. Na tym
terenie istniało ok. 100 obozów pracy przymusowej. Na skutek alianckich
nalotów bombowych zniszczenia zabudowy wyniosły ok. 60–70%, portu wraz z
przyległościami – 70–80%, obiekty przemysłowe zostały zaś zniszczone w 90% W lutym 1945 władze niemieckie rozpoczęły
ewakuację mieszkańców miasta, wyposażenia fabryk i archiwów oraz wznoszenie
barykad, rowów przeciwczołgowych i pól minowych. Od 14 do 20 marca trwały
ciężkie walki o wschodnie dzielnice Szczecina. Uczestniczyły w nich m.in.
jednostki 47 i 61 armii oraz 2 armii pancernej gwardii I Frontu
Białoruskiego, a także 2 dywizja artylerii i 1. Samodzielna Brygada
Moździerzy 1. Armii Wojska Polskiego. 20 marca miasto ogłoszono twierdzą, a
po zajęciu prawobrzeżnych osiedli przez wojska radzieckie zaminowano port i
zniszczono mosty na Odrze. W dalszych bojach przy forsowaniu Regalicy i Odry
oraz zajmowaniu lewobrzeżnego Szczecina od 15 do 26 kwietnia brały udział
oddziały 65 armii 2. Frontu Białoruskiego. Oficjalne przekazanie miasta
władzom polskim nastąpiło późno, bo dopiero 5 lipca. Ludność niemiecka, która
pozostała w mieście, została przesiedlona do Niemiec i w 1947 w Szczecinie
mieszkało już tylko 4 tys. Niemców.
|
Informację dotyczące Panoramy Racławickiej ;
Panorama Racławickahttps://mnwr.pl/category/oddzialy/panorama-raclawicka/
Muzeum „Panorama Racławicka”
ul. J. E. Purkyniego 11
50-155 Wrocław
Ceny biletów
normalny: 30 zł
ulgowy: 23 zł
rodzinny: 23 zł/os. (dwoje rodziców lub opiekunów z dzieckiem/dziećmi w wielu 7–15 lat)
specjalny: 3 zł (opiekun grup szkolnych – 1 opiekun na 10 uczniów)
Nie będę was zanudzał historią Panoramy, daję tylko link dla ,,ciekawskich’’ i zainteresowanych
https://pl.wikipedia.org/wiki/Panorama_Rac%C5%82awicka
PS; ten post będzie miał swoje następne kontynuacje w następnych ukarzą się zdjęcia i dalsze relacje...
PREZES
środa, 27 listopada 2019
Wizyty kontrolne…
Od ostatniego wpisu minął ponad miesiąc już mówię dlaczego. Po ostatniej wizycie u lekarza był problem z zakupem nowych leków, które teraz mam brać, gdy je wykupiłem oczywiście źle zacząłem się czuć dostałem zwolnienie do 8 listopada. Kiedy została mi ostania paczka tabletek poszedłem do lekarza rodzinnego po następne leki i znowu to samo problem ze ściągnięciem do apteki i tak dalej, podobny problem jak pisałem na początku i zwolnienie lekarskie mi się przedłużyło do 30 listopada. Bardzo źle się czułem przez cały czas niesamowite bóle głowy zmęczenie senność . Pewnie reakcja organizmu na nowe leki tym bardziej, że co tydzień musiałem zwiększać dawkę. Cały czas praktycznie spałem nie miałem nawet siły iść do łazienki. Miałem też dwie wizyty kontrolne – akurat wtedy dobrze się czułem pierwsza 20.11.2019r. u neurologa w Gubinie. Nie musiałem w ogóle czekać bo miałem na godzinę popołudniową wiec nikogo już nie było. Z przebiegu samej wizyty nie byłem zadowolony. Pani doktor nie zleciła mi żadnych badań na poprzedniej wizycie a tu nagle chciała wyniki badań. Była też bardzo zdziwiona, że jestem na zwolnieniu lekarskim nie mogła uwierzyć, że źle się czuję. Wyszła też afera z lekarstwami, kiedy powiedziałem, że jest problem z ich dostępem w Lubsku, Żarach Krośnie to usłyszałem, że w Gubinie nie ma problemu. Następną wizytę mam 26.03.2020r. nie mam robić żadnych badań. Na drugi dzień 21.11.2019r. miałem wizytę kontrolną u neurochirurga, tam znowu afera tylko na poczekalni ludzie wpychają się jeden przez drugiego czepiają się opóźnienia itd. Wizytę miałem na 10:50 a wszedłem koło 12:00. U neurochirurga bardzo fajnie, zapytał jak się czuję powiedziałem mu jak jest, i że przyszedłem na wizytę kontrolną tak jak się umawialiśmy na poprzedniej wizycie i po skierowanie na rezonans. Skierowanie dostałem bez problemu doktor powiedział, że musimy sprawdzić torbiel szyszynki i pajęczynówki. W tym samym dniu umówiłem się na RM, termin mam na 21.04.2020r. a wizytę z wynikiem 03.06.2020r. Także teraz muszę się leczyć i dbać o siebie według zaleceń i cierpliwie czekać. Chciałem zrobić wpis z relacji we Wrocławiu i Szczecinie, ale byłem taki zmęczony, że nie dałem rady. Od poniedziałku wracam do pracy, myślę że nie będzie dobrze. Od jakiegoś czasu też odmawiam spotkania jednemu przyjacielowi, mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy bo ciągle coś wypada. Udało mi się też zdobyć kilka pocztówek do mojej kolekcji niestety nie mogę ich skatalogować bo reszta kolekcji jest w kartonach podobnie z Znaczkami Turystycznymi . Na wszystko przyjdzie czas i pora…
PREZES
czwartek, 24 października 2019
Spontanicznie cz. II...
Dzisiaj kontynuacja postu z poniedziałku, 10 czerwca 2019 https://przecziwnosci.blogspot.com/2019/06/zgodnie-z-umowa-ciag-dalszy-majowkowych.html .
Tamten wyjazd był naprawdę fajny spontaniczny, na luzie a wyszedł całkiem fajnie ostatnią kontynuacją wpisu z tego wyjazdu jest można powiedzieć ,,wisienka na torcie'' Wiadukt kolejowy w Bolesławcu. Specjalnie czekaliśmy, aż się ściemni, żeby móc podziwiać efekt oświetlenia architektonicznego ,,wyczynu''.
,, Jest to obiekt inżynierii kolejowej nad rzeką Bóbr znajdujący się na terenie miasta Bolesławiec w województwie dolnośląskim. Obiekt w całości wykonany jest z kamienia. Jest jednym z najdłuższych tego typu wiaduktów w Polsce i w całej Europie.''
Dane wiaduktu ;
Materiał na wiadukt piaskowiec kredowy pochodził z kopalni w Dobrej - wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie bolesławieckim, w gminie Bolesławiec. Długość wiaduktu wynosi 490 m wysokość 26 m, a szerokość 8 m. Ilość przęseł to 35 a ich oddalenie - rozpiętość 15 m, 11,5 m lub 5,65 m. Kilka filarów wybudowano w kształcie wieży, a na trzech z nich rozlokowano wartownie, na które można było się dostać pokonując 92 stopnie. Ilość torów na wiadukcie 2. Projektantem był Fryderyk Engelhardt Gansel data budowy była rozpoczęta 18.06.1844r. a zakończona 05.07.1846r. 10.02.1945r. most został zburzony a odbudowany w 1947r. Jego remont nastąpił 10.10.2009r. Budowa kosztowała 400 tysięcy talarów. Możemy śmiało powiedzieć, że ten wiadukt bardzo wiele przeszedł.
Przy budowie bezpośrednio prace wykonywało ponad 600 osób, a kolejnych 3200 było z budową związanych pośrednio. Budowa trwała dwa lata.
W roku 2006 w sierpniu wiadukt został oświetlony. Koszt inwestycji to prawie 180 tys. zł. Oświetla go 58 projektorów kompaktowych, które zamontowane są na wewnętrznych stronach filarów mostu.
W roku 2009 w październiku zostały zakończone prace nad generalnym remontem wiaduktu kolejowego w Bolesławcu. Został wypiaskowany, jego konstrukcja została gruntownie odnowiona i poddana konserwacji. Poza tym wiadukt zyskał nową sieć trakcyjną, układ torowy, a pas kolejowy poszerzono z obu stron. Dzięki tym modernizacjom, obecnie umożliwia on kursowanie pociągów z prędkością 160 km/h.
Za ten jeden z najdłuższych wiaduktów w Europie architekt Fryderyk Engelhardt Gansel odznaczony został Orderem Czerwonego Orła, natomiast uroczystego otwarcia mostu dokonał osobiście król pruski Fryderyk Wilhelm IV, co upamiętnia tablica wmurowana z tej okazji w jedno z przęseł wiaduktu.
Tablicy nie udało się znaleźć znając życie pewnie jeszcze wrócimy do Bolesławca i wiadukt nie raz jeszcze odwiedzimy pod wpisem kilka zdjęć z różnej perspektywy.
PREZES
poniedziałek, 21 października 2019
Odpoczynek...
15.10.2019r. miałem wizytę kontrolą u neurologa. Miałem na godzinę 12:50 byłem 40 minut przed czasem na korytarzu nikogo nie było, ale wolałem trochę poczekać bo myślałem, że ktoś może być w środku. Po chwili przyszedł tak starszy pan i usiadł. Zapytałem go czy jest umówiony na wizytę do neurologa i zapytałem na, którą godzinę. Po czym usłyszałem odpowiedź, że po co mi to wiedzieć i co to za różnica. W końcu odpowiedział że jest umówiony na 12:40. Była 12:30 i powiedziałem do tego pana, żeby wszedł o gabinetu bo może nie ma nikogo. Wszedł i w sumie zaraz wyszedł i kazał mi wejść.W końcu raz udało się wejść bez żadnych problemów nawet nie wiecie jak się uciszyłem. Po wejściu dałem wyniki i jak zawsze zaczął się wywiad powiedziałem,pani doktor, że taki mocny atak był 17.10.19r. gorzej czułem się 11.10.19r. no i taki większy atak był też 03.10.19r. Pani doktor powiedziała, że wyniki EEG, które ostatnio robiłem są słabe zapis jest nieprawidłowy, ataki maja dalej miejsce, więc trzeba wprowadzić nowy kolejny lek. Powiem Wam, że wcale jakoś się tym nie przeraziłem. Jedynie co był takie złe to to, że ten lek może być trudno dostępny no i wyniki potasu też mam złe no ale jakoś to też można nadrobić. W ostatnim czasie w ogóle bardzo źle się czułem byłem zmęczony senny. Jak się kładem na chwile to spałem minimum 4 godziny. W piątek wykupiłem ten nowy lek i zacząłem go brać powiem Wam, że to była i jest jakaś masakra naprawdę jest mocny nie mogłem się do niego przyzwyczaić w sumie zawsze tak jest po zmianie leku lub zwiększeniu dawki. Także weekend musiałem się męczyć. Nie wiadomo czemu tylko zapis wyniku jest gorszy. Dzisiaj też szału nie ma ale jest już trochę lepiej niż wczoraj czy w sobotę. Następną wizytę mam 19.11.19r. a 20.11.19r. z kolei mam wizytę u neurochirurga. Szkoła też już zaczęła się na całego zmienił nam się nauczyciel. W szkole jest mocny ogień musimy się o wiele wiele więcej niż w zeszłym roku mamy zupełnie nowe przedmioty. Na początku myślałem, że będzie bardzo ciężko, ale nie jest źle i myślę, że źle nie będzie i uda się skończyć szkołę i zdobyć nowy zawód. W między czasie udało mi się też zrobić kilka kursów doszkalających i zdobyć kolejne dokumenty a co za tym idzie nowe kwalifikacje. Już mam w planach też nowe kursy, ale zobaczymy co czas pokaże. Jeżeli chodzi o remont to salon jest już skończony naprawdę efekt końcowy jest niesamowity opłacało się tak czekać i mieć satysfakcję z efektu końcowego. Jak wróci zdrowie i pełnia sił to zacznę już kolejny pokój, który jest już przyszykowany do zmian. Najgorsze w ostatnim czasie było to, że nie mogłem poświęcić więcej czasu mojej żonie, że nigdzie dawno nie byliśmy tak razem we dwoje. Żadnego wyjazdu-wyprawy a co za tym idzie nowej przygody-wspomnień. Co prawda byliśmy ostatnio w Żaganiu, dokończyć,spacer po parku pałacowym, ale co to za wyjazd jak było z nami kilka osób. Hałas, krzyki, brak czasu na przemyślenia i spędzenie czasu we dwoje. Nawet nie zrobiłem dużo zdjęć jakoś nie miałem nastroju. Sami widzicie jak dużo się u mnie dzieje ostatnio remont, życie choroba, która płata figle i to nie małe. Wola walki mnie nie opuszcza chociaż są małe, kryzysy, ale trzeba czasami przegrać jedną bitwę, żeby wygrać całą wojnę. Dzisiaj byłem u swojego lekarza rodzinnego dostałem takie zalecenie od swojego lekarza prowadzącego jak bym źle się czuł po nowych lekarstwach. Dostałem zwolnienie do 8 listopada, żebym się przyzwyczaił do nowych leków i odpoczął-zregenerował. Chciałem tylko do końca miesiąca, ale lekarz uparł się na 3 tygodnie więc nie miałem szans. Pod postem zamieszczam zdjęcia ze spaceru z Żagania...
PREZES
Subskrybuj:
Posty (Atom)







