Powered By Blogger

niedziela, 4 marca 2018

Kolejny atak

Pani doktor jeszcze mi powiedziała, że teraz muszę zmienić swój tryb życia brać codziennie leki. Najbardziej przeraziło mnie to uważanie na siebie i zmian trybu życia na bardziej oszczędny ostrożniejszy wypoczętyDostałem skierowania na różne badania typu EEG, TK. EEG się nie obawiałem bo kiedyś za dzieciaka miałem robione. Gorzej było z TK . No ale cóż powiedziałem sobie; ,,Jak trzeba to trzeba zaczynamy nowe życie czy  będzie lepsze czy gorsze przekonamy się z czasem" 

Po umówieniu obu badań okazało się, że mam je jednego dnia i  04.03.2013r. Pojechałem razem z tatą na wycieczkę do szpitala na badania. Najpierw miałem TK, i tam było najciekawiej długie czekanie w kolejce, potem pani pielęgniarka założyła mi wenflon. Jeszcze się jej pytałem: ,,Czy to potrzebne? bo szkoda żeby się zmarnował jak się nie przyda." Pani pielęgniarka na szczęście miała poczucie humoru bo pociągnęła temat i nawet żartowała. Za chwilę mam wchodzić na badanie i mówię do pani pielęgniarki: ,,Chyba zaraz urwie mi się film" a ona: ,,Nie żartuj".I tyle było naszej rozmowy. Reszty nie pamiętam. Po chwili tylko słyszałem głosy ale nic nie mogłem odpowiedzieć - okazało się, że znowu straciłem przytomność. Po pozbieraniu mnie z podłogi chwile odpocząłem i miałem badanie. Po badaniu jednak okazało się, że ten wkuty wenflon nie był potrzebny, ale już nawet nie miałem siły się na to denerwować.  

PREZES

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz